Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dry felted. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dry felted. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2015

ręcznie filcowana torebka w podróży

moja chwilowa nieobecność świadczy tylko o tym, że istnieje życie poza światem filcu i rękodzieła ...


... a podróżami mojej terebki chciałam w końcu zamknąć etap świąteczny, który mimo upływu dwóch miesięcy wciąż otwierał mojego bloga ... Torebki na zdjęciach są chyba najbardziej charakterystyczne dla mnie, ale wkrótce coś zupełnie innego ...

czwartek, 1 stycznia 2015

Szczęśliwego Nowego Filcowania i jeszcze kilka bombek z jedwabnymi kwiatami

W Nowym Roku życzę Wam nowych pomysłów, nowych inspiracji, nowych projektów i nowej energii ...
i zdrowia ... żeby było jak nowe.


I jeszcze ostatnie bombki mojego autorstwa w tym sezonie. 
Te bombki zawiozłam na święta.


Filcowane na sucho jedwabiem w przeróżnych odcieniach tęczy w kwiatowe wzory. Każda bombka jest niepowtarzalna, nawet jeżeli kwiaty na niej podobne. Wszystkie filcuję z głowy, to znaczy z pamięci, z wyobraźni, dlatego zawsze wychodzą inaczej.


Nawet zdjęcia oddają blask, jaki bije od jedwabnych kwiatów. Jedwab ma rzeczywiście piękny połysk i sprawdził się w filcowaniu na sucho.


Wstążki szyfonowe lub satynowe są doskonałą zawieszką, trzeba je tylko dobrze umocować, żeby bombki trzymały się na choince

maki
słoneczniki

błękitne róże
bratki

I ostatnia bombka dla wieloletniej przyjaciółki, 
to są owoce kawy, przynajmniej taki był zamysł. 
Dlaczego? Na pewno nie bez powodu. Jej związki z kawą są również wieloletnie.


Nowy Rok 2015
koniec świętowania, życzę owocnej pracy.

piątek, 19 grudnia 2014

White Christmas - czyli bombka filcowana na mokro i sucho

Białe święta w tym roku chyba tylko na tej bombce.
A to najbardziej biała bombka jaką byłam w stanie ufilcować z wełny i jedwabiu.


Szukałam w głowie pomysłu na bombkę możliwie białą, kremową, ecru ...a ponieważ białe na białym ufilcować się jednak nie da - poszłam w zimowy krajobraz - niebieskie niebo i dużo, dużo śniegu ...


Błękit i biel ufilcowałam na bombce na mokro, natomiast choinki, domy, dym z komina, ośnieżone drzewa i kapliczkę - zrobiłam przy użyciu igły do filcowania na sucho.


Ciekawostką jest, że do wykonania większości powierzchni użyłam surowego dzikiego jedwabiu i okazało się, że świetnie się filcuje na sucho - sprawdza się zarówno jako ściana domu, jak i rozciągnięty dym, albo śnieg na drzewach - i do tego daje typowy dla jedwabiu delikatny połysk. Trochę jedwabiu w innych odcieniach i krajobraz zimowy kompletny.


Zawieszka z szyfonowej wstążki w kolorze ecru, która w tym roku pasuje mi do wszystkiego najlepiej - lekko połyskuje, neutralna w barwie, nie przytłacza,  zawiązana kokardką na choince dodaje uroku i elegancji.


Mam nadzieję, że sprawiła dzisiaj komuś bardzo dobremu odrobinę przyjemności i będzie cieszyć w te święta.

wtorek, 2 grudnia 2014

bombka filcowana na sucho jedwabiem, czyli maki na choince

Zarzekałam się, że nigdy w życiu, 
że na sucho filcować bombek nie będę, 
że takie, jak widziałam w internecie - z gwiazdkami, reniferami i Mikołajami - po prostu są nie w moim stylu... 
No i proszę ... nigdy nie mów nigdy ...


... bombka filcowana na sucho ... jedwabiem.


Na wcześniej ufilcowanej na mokro otulinie z białej polskiej wełny wydziergałam igłą do filcowania takie oto maki - jak zwykle "z głowy", z pamięci, ze wspomnień letnich kwiatów.


Wykorzystałam czesankę jedwabną w przeróżnych kolorach i różnych gatunkach jedwabiu, czerwień, malina, akacja, melon ...  odcienie przenikają się wzajemnie - a do tego jasna i soczysta zieleń. Jedwab daje połysk, te kwiaty mienią się same w sobie, bez dodatkowych sztuczek w postaci łapiących światło koralików, czy cekinów - chociaż zdjęcia nie oddają tego efektu. 
Lubię korzystać z jedwabiu, bambusa, lnu - mam taką tajemniczą walizeczkę z przezroczystego plastiku, z przegródkami po obu stronach - w każdej przegródce inny kolor, spora kolekcja. To jak biżuteria na specjalne okazje. Nie używam na co dzień, ale z jaką przyjemnością.


Zdjęcia robiłam na drzewku w ogrodzie w pięknym słońcu - można powiedzieć w grudniu popołudniu.


Jak zwykle, zdjęcia nie oddają rzeczywistości. Moja koleżanka mówi, że to lepiej, bo potem człowiek jest zaskoczony pozytywnie, a przeważnie jest na odwrót.


Bombka filcowana była z myślą o kimś szczególnym.
Podarowałyśmy ją dzisiaj w podziękowaniu za serce i całą masę cierpliwości. 
Wszystkiego najlepszego!

piątek, 12 września 2014

Manhattan girl - a wool painted bag with a city landscape

Manhattan,
There is a huge picture hanging on one of my walls for years, 
my other half and I - bold and beautiful - and the Manhattan skyline in the background - taken of the New Jersey side of the Hudson, 
a skyline so much different that the one on the bag - wouldn't dare to use it felting today.
It's a very important picture, an unforgetable experience, wonderful memories, 
a great place to travel with my next pictorial bag.



Another bag with the city landscape. Handmade, wet felted, dry felted.


It took a lot of work to lay out the picture. After the process of wet felting, I used the needle to finish the buildings and to dry felt the girl with the curly blonde hair. The merino wool, silk, bamboo and linen mostly in all shades of blue - from the colors of the sky to the deepest tones of the river. 


If you remember, I've already presented this exact picture in one of my posts. 
It took me a while to finish the bag. 
For a reason.


And here is the trouble maker - the metal frame, simple in it's form - seems innocent and easy to be used. But don't let it fool you. I made so many attempts to attache it to the bag, I almost gave up.
Good thing, I'm stubborn enough to finally find my own way with it because I really like the bag. Colors of merino wool match my casual wardrobe and the bag is great for my every day errands.


It is my personal bag, I wear it almost every day
but I kind of dedicate the idea of it to all my readers from the USA who actually make the second largest group of people following my blog, right after the Polish one.

piątek, 23 maja 2014

Warsaw wool painted - pictorial bag wet and dry felted - handmade

Another bag ... another city ...


... another landscape wool painted ... another pictorial felt I made. 


This time, I wool painted Warsaw's Old Town, which obviously is the oldest part of the capital city.
By the way, it is on the UNESCO's list of World Heritage Sites, so if you ever - by any chance - happen to visit Warsaw, don't forget to check for yourself if the landscape on my pictorial bag looks anything like the original.
To be exact, it is the Castle Square - between the Old Town colorful houses on your left and the Royal Castle on the right.


Tall Zygmunt's Column - or if you prefer - Sigismund's Column in front and the Cathedral behind - it's just the beginning of all tourist attractions.


And the girl - a redhead - dry felted like always.
She's kind of 3D with her hair and dress standing out of the felt surface.
My mystirious girls look differently with every pictorial bag.


I wet felted the bag using different colors of merino wool and silk, bamboo, linen to lay out the blue sky, the houses, Castle, greyish square and the Column.
After that, I used a felting needle to correct the lines of the buildings. The girl came last.


It is felted seamless and the back is in a shade of ash grey.


I finished the bag with a metal frame with a handle and a matching chain - which can be actually hidden inside.


This bag is really one of a kind.
It took a lot of work to finish it but the result is worth the effort.

wtorek, 31 grudnia 2013

hand felted laptop sleeve with a red deer - a wool painted forest landscape

On the New Year's Eve I wish you a very happy 2014, 
lots of wonderful ideas for felting and other creative projects, 
great imagination to play and experiment with wool and other materials and energy to roll and roll ...
but  most of all - health because without it no dreams can come true. 


At the end of the year, I share with you a new project - a laptop sleeve with a forest landscape and a red deer.
The choice of the landscape made for a reason, not accidental at all, although I had some thoughts of other themes, for example a scenery of a fisherman on a beautiful lake or a tank somewhere in the nature - lots of different hobbies, lots of possibilities.


Felted seamless with merino wool in grayish tones for the base and different shades of green for the forest.
All wet felted, except for the deer's horns and eyes - dry felted. Closed with a zipper, unvisible on these pictures.


It was a Christmas gift to someone who helped me a great deal without even having been asked. Which doesn't happen that often, you know.
Doesn't wear any purses abviously, not even purple ones, so I made a sleeve for his laptop. Hopefully he likes it and will use a lot.  


And hopefully you'll stick with my blog next year and enjoy my new posts and projects.