Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka filcowana z trójwymiarowym kwiatem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka filcowana z trójwymiarowym kwiatem. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2014

klasyczna mała czarna z makiem i biglami - czyli torebeczka filcowana eksperymentalnie razem z kwiatem - rękodzieło filcowane na mokro

eksperymentuję ...


W poszukiwaniu sposobu wyfilcowania torebeczki razem z kwiatem otrzymałam kolejne cacuszko - czarne z czerwonym makiem. Kwiat i torebka były filcowane jako całość, przyszyte są jedynie koraliki i bigle. Nie wiem, jak to robią inni, tak to sobie wymyśliłam, a zaraz potem zrobiłam drugą torebeczkę - błękitną - w zupełnie inny sposób. Zawsze mówiłam, że lubię eksperymenty. I wyzwania.


Torebeczka jest bezszwowa, niewielka - 20 do 25 cm szerokości i 20 cm wysokości - ufilcowana razem z makiem na mokro z wełny z merynosów australijskich - tym razem na czarnym tiulu - tiul stanowi wzmocnienie od wewnątrz i właściwie może być już podszewką.


Kwiat jest czterowarstwowy, użyłam merynosa w czerwieni jasnoczerwonej i rubinowej. Reszta oczywiście w czerni.


Bigle są w kolorze starego srebra, podobnie jak łańcuszek i małe karabińczyki, jakimi jest połączony z biglami. Koraliki opalizujące, czarno-szare dopełniają całości..


Torebeczka jest klasycznie piękna i elegancka, w sam raz na szczególne okazje. 
Mam wrażenie, że zdjęcia nie oddają jej urody, ale mimo to mam nadzieję, że cieszy Wasze oko, podobnie jak moje.

środa, 27 listopada 2013

mała czarna i maki, czyli torebka filcowana na mokro, ręcznie robiona


Jeżeli ktoś widział kiedykolwiek pole makowe, czerwone morze falujące na wietrze, wie, że taki widok zapiera dech w piersiach. Ale kępka pięknych maków wysiana niespodziewanie gdzieś na jakimś bezdrożu, też robi wrażenie. 
Kiedyś takie maki widziane przez okno samochodu wprawiły mnie w głośny zachwyt, a następnego ranka - akurat w Dniu Matki - stały w wazonie na moim stole.


To moja próba uchwycenia chwili, taki filcowany Kodak moment. 
Na zdjęciu jeszcze nieoprawiony, filcowy obraz; z myślą o tych, którzy go o świcie pojechali zerwać, ufilcowałam go dla mojej Mamy.


Ale wróćmy do małej czarnej torebeczki i czerwonych maków... to klasyczny zestaw. 


Torebka jest bezszwowa, ufilcowana na mokro z czarnej polskiej wełny.
Maki są podwójne, wyszyte w środku drobnymi, czarnymi koralikami. Użyłam wełny merynosa w intensywnym czerwonym odcieniu z odrobiną jedwabiu, który dodaje połysku.


Podszewka wewnątrz czarna, ale w kwiatowy wzór - dodaje elegancji; zapinana na zamek błyskawiczny i wszyta ręcznie, a dodatkowo obszyta rzędem czarnych, podłużnych koralików. 

To malutka torebeczka, na portmonetkę, klucze, telefon i pomadkę. W końcu nie zawsze biegamy z wypchaną torbą w rozmiarze XXL.

Jeżeli podobają się Wam moje posty, możecie polecić mojego bloga w Google+  
udostępnić na Facebooku albo przesłać znajomym.